Botwinka to jeden z tych wiosennych skarbów, na które wielu z nas czeka z utęsknieniem. Te młode, soczyste liście wraz z niewielkimi korzeniami buraka ćwikłowego to prawdziwa bomba witaminowa i smakowa. Znajomość jej sezonu pozwala w pełni docenić jej walory i cieszyć się nią, gdy jest najświeższa i najsmaczniejsza.
Botwinka w Polsce kiedy najlepiej kupować i cieszyć się jej smakiem?
- Sezon na świeżą botwinkę w Polsce rozpoczyna się zazwyczaj w drugiej połowie kwietnia.
- Szczyt jej dostępności i najlepszej jakości przypada na maj i czerwiec.
- Świeżą botwinkę można kupić na targach i w sklepach do końca lipca, a nawet w sierpniu.
- Wybieraj pęczki z jędrnymi, intensywnie zielonymi liśćmi i niewielkimi, twardymi buraczkami.
- Przechowuj ją w lodówce do kilku dni, najlepiej w perforowanej torbie, nie myjąc przedtem.
- Na zimę botwinkę można mrozić (po blanszowaniu) lub przygotowywać z niej przetwory w słoikach.
Zanim jednak zanurzymy się w kulinarnych rozkoszach, warto rozwiać pewne wątpliwości terminologiczne. Botwinka, którą tak uwielbiamy, to nic innego jak młode buraki ćwikłowe wraz z liśćmi. Czasami używa się też zamiennie słowa "botwina", które oznacza to samo. Należy jednak odróżnić ją od boćwiny, która jest zupełnie inną rośliną burakiem liściowym, często o kolorowych łodygach, uprawianym dla liści podobnych do szpinaku.
Kiedy więc możemy spodziewać się pierwszych pęczków botwinki na straganach? Sezon na tę wiosenną nowalijkę rozpoczyna się zazwyczaj w drugiej połowie kwietnia. To właśnie wtedy pojawiają się pierwsze, delikatne pęczki, które zwiastują nadejście cieplejszych dni i bogactwa wiosennych warzyw.
Jednak to miesiące maj i czerwiec są absolutnym szczytem sezonu na botwinkę. W tym okresie jest ona najłatwiej dostępna, najsmaczniejsza i często w najlepszej cenie. Botwinka z maja jest szczególnie ceniona za swoją delikatność i subtelny, lekko słodkawy smak, który idealnie nadaje się do wielu wiosennych potraw.
Nie oznacza to jednak, że po czerwcu musimy się z nią pożegnać. Świeżą botwinkę bez problemu znajdziemy na targach i w sklepach do końca lipca, a nawet w sierpniu. Jeśli natomiast sami uprawiamy ją w ogródku, możemy cieszyć się jej świeżością nawet do wczesnej jesieni, zbierając ją sukcesywnie.
Skoro już wiemy, kiedy botwinka jest dostępna, warto zastanowić się, jak wybrać tę najlepszą. Idealne liście botwinki powinny być jędrne, gładkie i mieć intensywnie zielony kolor. Zwróćmy uwagę, by nie miały żółtych plam ani oznak więdnięcia. Dodatkowo, świeża botwinka powinna emanować przyjemnym, lekko słodkawym aromatem.
- Kluczowe jest, aby wybierać pęczki z niewielkimi, jędrnymi buraczkami. Małe korzenie świadczą o tym, że botwinka jest młoda i jej miękisz będzie delikatniejszy i słodszy.
Unikajmy botwinki, która wygląda na zwiędłą. Charakterystyczne cechy takiej botwinki to pożółkłe, opadające liście, brak jędrności całego pęczka, a czasem nawet nieprzyjemny, lekko fermentujący zapach. To znak, że warzywo straciło już swoją świeżość i najlepsze walory smakowe.
- Jeśli nie wykorzystamy botwinki od razu, możemy ją przechowywać w lodówce przez kilka dni. Najlepiej umieścić ją w perforowanej torbie foliowej lub szczelnym pojemniku, aby zapobiec utracie wilgoci.
- Pamiętajmy, aby nie myć botwinki przed przechowywaniem. Wilgoć sprzyja rozwojowi bakterii i przyspiesza psucie się warzywa. Myjemy ją dopiero tuż przed przygotowaniem potrawy.
- Jeśli chcemy cieszyć się smakiem botwinki poza sezonem, warto ją zamrozić. Zacznijmy od dokładnego umycia i pokrojenia botwinki.
- Następnie, krótko ją zblanszujmy zanurzmy we wrzątku na około 1-2 minuty, a potem szybko schłodźmy w zimnej wodzie.
- Po osuszeniu, możemy ją porcjować i zamrozić. Tak przygotowana botwinka zachowa swoje właściwości przez 6 do 12 miesięcy.
Alternatywnym sposobem na zachowanie smaku botwinki na dłużej jest przygotowanie z niej przetworów w słoikach. Możemy ją zakonserwować lub zamarynować, a także przygotować kiszoną botwinkę. To świetny sposób, by mieć ją pod ręką przez cały rok, choć jej smak będzie nieco inny niż świeżej.
Botwinka to prawdziwy klasyk polskiej kuchni, a jej najbardziej znanym zastosowaniem jest przygotowanie pysznej, orzeźwiającej zupy botwinkowej lub chłodnika. Zachęcam do eksperymentowania z dodatkami jajkiem, śmietaną, ziemniakami, koperkiem aby stworzyć swoją idealną wersję tej wiosennej zupy.
Jeśli zależy nam na tym, aby nasza zupa botwinkowa miała piękny, intensywnie różowy kolor, warto zastosować pewien trik. Botwinkę gotujmy krótko, a pod koniec dodajmy coś zakwaszającego może to być sok z cytryny, ocet jabłkowy, a nawet odrobina soku z kiszonych buraków. To sprawi, że kolor stanie się bardziej wyrazisty i zachowa swoją intensywność.
Botwinkę można wykorzystać również na surowo. Szczególnie młode, delikatne liście świetnie nadają się do dodania do sałatek, nadając im świeżości i lekko ziemistego smaku. Możemy je także zmiksować z owocami, tworząc orzeźwiające wiosenne koktajle.
- Botwinka może stać się ciekawym dodatkiem do risotto, nadając mu lekko słodkawy posmak i piękny kolor.
- Możemy ją również wykorzystać do przygotowania pysznych tart, omletów, a nawet jako bazę do pesto z liści botwinki.
- Botwinka jest niezwykle zdrowa i niskokaloryczna zawiera około 22 kcal na 100g.
- Jest bogatym źródłem błonnika, który wspomaga trawienie.
- Dostarcza wielu cennych witamin, w tym witaminy A, C, K oraz witamin z grupy B, ze szczególnym uwzględnieniem kwasu foliowego.
- Znajdziemy w niej również ważne minerały, takie jak żelazo, magnez i wapń.
Regularne spożywanie botwinki może przynieść wiele korzyści zdrowotnych. Jej składniki odżywcze wspierają układ odpornościowy, a zawarte w niej antyoksydanty pomagają w zwalczaniu wolnych rodników. Co więcej, dzięki zawartości azotanów, botwinka może mieć pozytywny wpływ na obniżanie ciśnienia krwi.
Należy jednak pamiętać, że botwinka, podobnie jak inne buraki, zawiera kwas szczawiowy. Osoby cierpiące na choroby nerek powinny spożywać ją z umiarem, konsultując wcześniej ewentualne wątpliwości z lekarzem.
Mrożona botwinka to doskonały sposób na urozmaicenie zimowej diety. Po wcześniejszym blanszowaniu świetnie sprawdzi się jako dodatek do zup, sosów czy dań duszonych. Jej smak, choć nieco delikatniejszy niż świeżej, nadal wnosi wiosenną nutę do potraw.
Botwinka w słoiku, czy to w formie konserwowej, czy kiszonej, to kolejna smaczna alternatywa dla świeżego warzywa. Choć smak przetworzonej botwinki może się nieco różnić od tej prosto z pola, nadal jest to świetny sposób na cieszenie się jej unikalnym charakterem przez cały rok. Warto wypróbować różne rodzaje przetworów, aby znaleźć swój ulubiony sposób na jej przechowywanie.
